Kościół odbiera muzea i teatry.

12 06 2010

Wawel - katedraNiedawno ukazał się raport z działań Komisji Majątkowej zajmującej się  zwrotami mienia zabranego w okresie PRL Kościołowi katolickiemu, dowiadujemy się z niego, że kościołowi w ciągu ostatnich 19 lat oddano już majątek za ponad 24 miliardy złotych. W tym majątku znalazły się muzea, teatry, operetka i wiele budynków szkolnych.

Wygląda na to, że z odwiedzeniem wielu przybytków kultury trzeba będzie się pospieszyć, bo okazuje się, że kościelnym żądaniom rewindykacyjnym nie ma końca. Wiele cennych (zwłaszcza tych najcenniejszych) dzieł, sakralnych i nie tylko, będących do tej pory dziedzictwem narodowym trafi niebawem do prowincjonalnych kościółków lub, co gorsza zostanie zamkniętych gdzieś tam w plebaniach.

Najgorsze jest to, że nad działaniami tej pseudo komisji majątkowej praktycznie nikt nie sprawuje kontroli zgodnie z zasadą kolejnych ekip rządzących – „Nie chcemy żadnej wojny z Kościołem” (Ireneusz Raś, poseł PO). Dodatkowo od decyzji Komisji nie można odwołać się do sądu. Konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek twierdzi, że to niezgodne z ustawą zasadniczą. Czytaj dalej »



Nagość i erotyka w japońskiej fotografii

25 05 2010

Sakiko Nomura - Naga dziewczynkaNasze umysły są takie, jak otoczenie w którym żyjemy, jak ludzie  z którymi się stykamy i jak obrazy na które patrzymy. Zawartość naszego umysłu jest częścią procesu zwanego w buddyźmie “Karmą”. To ona określa, jak postrzegamy świat i to ona prowokuje nas do takiego, a nie innego działania.

Miałem na tym blogu pisać o buddyzmie, a wyszło jak zwykle… Inaczej. Tym razem, jednak postaram się przynajmniej wpleść buddyjski punkt widzenia w tematykę moich zainteresowań – fotografię.

Przeglądając ostatnio różne blogi natknąłem się na zdjęcia japońskiego fotografa – Nobuyoshi Araki. Fotografie erotyczne tego artysty są na zachodzie uważane za kontrowersyjne, niektóre np. pochodzące z albumu „Tokyo Lucky Hole” przedstawiające życie Sinjuku, najsłynniejszej japońskiej dzielnicy czerwonych latarni uważane są wręcz za pornografię.
Te fotki przypomniały mi wystawę zdjęć – nomen omen – artystki również z kraju kwitnącej wiśni – Sakiko Nomura i jej “Nagi czas”, które miałem przyjemność podziwiać w 2006 roku w Galerii „Manggha” w Krakowie.
Wspominam o wystawie, bo oglądając zdjęcia miałem okazję obserwować własny umysł i jego sposób postrzegania obarczony naleciałościami europejskiej, chrześcijańskiej karmy.
O to zresztą chodziło w tej wystawie, o zrozumienie pewnych różnic kulturowych w procesie postrzegania, poprzez oglądanie zdjęć przedstawiających zwykłą nagość tak, jak ją widzą japończycy. Nagość która w naszym kraju ciągle jest swego rodzaju tematem tabu. Zarówno zdjęcia Nobuyoshi Araki jak i Sakiko Nomury w europie budzą pewne zgorszenie, w Japonii natomiast odbierane są nieco inaczej, bardziej naturalnie.

Czytaj dalej »



Noc żywych trupów. Przepraszam… Muzeów

16 05 2010

muzeumW nocy z 15 na 16 maja ożyły cmentarze kultury. Poważni panowie i panie w filcowych kapciuszkach przystroili groby kwiatkami, zaprosili muzykantów i wreszcie otworzyli szeroko bramy w najciekawszej, jeśli chodzi o cmentarze, części doby – W nocy.
W dzień będzie już normalnie – pusto, cicho i grobowo…

Co jakiś czas w mediach pojawiają się głosy lamentujące nad stanem kultury w naszym kraju, rozmówcy na zmianę narzekają, a to na jej niedostępność dla wszystkich, to znowu na edukację, czy wreszcie boleją nad społeczeństwem, które nie za bardzo ma ochotę odwiedzać przybytki związane z kulturą. W tym ostatnim przypadku, akurat wcale nie jestem zdziwiony. Weźmy na przykład takie muzea – zdarza mi się do nich zaglądać od czasu, do czasu i wiem, że nawet w niedzielę, gdy wstęp do muzeów jest bezpłatny, tłumów raczej nie widać. Mnie to czasami nawet pasuje, mogę spokojnie delektować się atmosferą muzeum i w spokoju podziwiać wystawione dzieła. Jednak na dłuższą metę, taki spokój jest po prostu nudny. Czasem przydałoby się z kimś pogadać, wymienić poglądy, czy chociażby zażartować. Czytaj dalej »