Ogród Zen cz. I
30 03 2011 Komentarze : 6 komentarzy »Kategorie : Buddyzm, Cytaty buddyjskie, Fotoblog, Turystyka
Darmowa ilustracja do dowolnego wykorzystania. Miał być w stylu Zen, ale użycie tego słowa byłoby, jednak sporym nadużyciem. Niech pozostanie po prostu obrazkiem z tytułem “Medytacja pod Górą Fuji”
Zezwalam na dowolne użycie tej ilustracji, również w zastosowaniach komercyjnych. Krzysztof Szczypka
Ilustrację można pobrać w formacie EPS8 (wektory) 1.28 MB lub w formacie rastrowym (.jpg 530 KB 300 dpi) klikając na obrazek po lewej.
Zdaje się, że nieświadomie oddałem na ilustracji kawałek Japońskiego krajobrazu z przeszłości. Zobaczcie poniżej. (jest drzewo po prawej) Czytaj dalej »
Najsilniejsze od 140 lat trzęsienie ziemi w Japonii.
Chciałem napisać o wyrazach współczucia dla Japończyków, którzy w dzisiejszym dniu stracili swych bliskich, ale ja siedzę daleko i wygodnie przed komputerem i ostatecznie takie słowa wydały mi się raczej puste.
Nasze umysły są takie, jak otoczenie w którym żyjemy, jak ludzie z którymi się stykamy i jak obrazy na które patrzymy. Zawartość naszego umysłu jest częścią procesu zwanego w buddyźmie “Karmą”. To ona określa, jak postrzegamy świat i to ona prowokuje nas do takiego, a nie innego działania.
Miałem na tym blogu pisać o buddyzmie, a wyszło jak zwykle… Inaczej. Tym razem, jednak postaram się przynajmniej wpleść buddyjski punkt widzenia w tematykę moich zainteresowań – fotografię.
Przeglądając ostatnio różne blogi natknąłem się na zdjęcia japońskiego fotografa – Nobuyoshi Araki. Fotografie erotyczne tego artysty są na zachodzie uważane za kontrowersyjne, niektóre np. pochodzące z albumu „Tokyo Lucky Hole” przedstawiające życie Sinjuku, najsłynniejszej japońskiej dzielnicy czerwonych latarni uważane są wręcz za pornografię.
Te fotki przypomniały mi wystawę zdjęć – nomen omen – artystki również z kraju kwitnącej wiśni – Sakiko Nomura i jej “Nagi czas”, które miałem przyjemność podziwiać w 2006 roku w Galerii „Manggha” w Krakowie.
Wspominam o wystawie, bo oglądając zdjęcia miałem okazję obserwować własny umysł i jego sposób postrzegania obarczony naleciałościami europejskiej, chrześcijańskiej karmy.
O to zresztą chodziło w tej wystawie, o zrozumienie pewnych różnic kulturowych w procesie postrzegania, poprzez oglądanie zdjęć przedstawiających zwykłą nagość tak, jak ją widzą japończycy. Nagość która w naszym kraju ciągle jest swego rodzaju tematem tabu. Zarówno zdjęcia Nobuyoshi Araki jak i Sakiko Nomury w europie budzą pewne zgorszenie, w Japonii natomiast odbierane są nieco inaczej, bardziej naturalnie.