Branie jest złudzeniem, dawanie oświeceniem

19 02 2011

danaDatki źle nam się kojarzą i nic dziwnego, skoro najczęściej przychodzi nam do głowy wiadoma taca lub żebrak zbierający prawdopodobnie na wino. Nie wszędzie tak jest, w niektórych kulturach datki są powodem do dumy, a i w naszej kiedyś też były nobilitacją.

Żyjemy jednak w erze egoizmu, mamy być asertywni, konsekwentni i twardzi. Wychodzimy z założenia, że każdy sam tworzy swój los i sam, nie oglądając się na innych powinien budować własne szczęście. Tak nam podpowiada obserwacja życia, ale podpowiedzi jednak są błędne.

Czytaj dalej »



Przypowieść o pięciu mnichach

1 02 2011

 

spiew-ptaka_anthony-de-mello

Poniższą przypowieść warto przeczytać tak, jak poleca autor książki z której została zaczerpnięta. “Śpiew ptaka” Anthony de Mello.

Można ją przeczytać na trzy sposoby:

1. Przeczytać bajkę jeden raz i przejść do następnej. Ten sposób czytania służy wyłącznie rozrywce.
2. Przeczytać bajkę dwa razy, pomyśleć nad nią i zastosować do własnego życia. Jest to rodzaj teologii – można ją praktykować z dość dużym powodzeniem w małych grupkach, w których każdy z uczestników dzieli się z innymi refleksjami, jakie bajka w nim wzbudziła. To, co wtedy powstaje, jest kręgiem teologicznym.
3. Przeczytać bajkę jeszcze raz, po refleksji nad nią. Wyciszyć się i pozwolić, by bajka ukazała nam swoje głębokie wewnętrzne znaczenie. Znaczenie, które jest ponad słowami i refleksjami. Prowadzi to stopniowo do uzyskania rzeczywistości mistycznej. Czytaj dalej »



Niewolnik

23 01 2011

 

Żaba mieszkająca w kałuży wdała się w rozmowę z bocianem.

O czym rozmawiali?

O oceanie i jego ogromie.

Żaba pyta bociana jak duży jest ocean?

Dwa razy większy od mojej kałuży? Dziesięć?

Bocian zjadł żabę, bo co biedny miał powiedzieć.

 

niewolnik-4 Niewolnik skrępowany własnymi koncepcjami potrafi postrzegać tylko w taki sposób na ile owe koncepcje pozwolą. Do wszystkiego przykłada miarkę zakodowaną gdzieś w świadomości i nigdy nie potrafi w pełni zrozumieć świata nie mówiąc już o innych ludziach. Koncepcje posadowione w umyśle stanowią dla niego mur z wąską furtką wejściową. Każdy, kto przez furtkę wchodzi jest dokładnie sprawdzany – swój to czy wróg. Dostaje odpowiednią karteczkę i specjalny identyfikator, by łatwo było go rozpoznać i ułożyć w odpowiedniej kwaterze umysłu. Jeśli ktoś nie mieści się w furtce dostaje wilczy bilet i praktycznie dożywotni zakaz wstępu do miasta. Tak jest bezpiecznie, za tym grubym murem myśli. Mur nie wpuszcza, ale i nie wypuszcza, właściciel siedzi w środku i nigdy nie wychodzi na świeże powietrze, na słońce. Mur jest gruby, wystarczy na całe życie, ale też nie pozwoli zrobić niczego, co wykraczałoby za jego ramy. Czytaj dalej »



Czy cierpienie uszlachetnia?

29 09 2010

Nikt nie chce cierpieć i wszyscy poszukują szczęścia – to jedna z uniwersalnych prawd nie tylko buddyjskich. Cierpienie jest do… nie będę się wyrażał, choć w tym przypadku byłoby wskazane użyć kilku epitetów na określenie czegoś, ogólnie niepożądanego, czego nikt nie lubi, ale…

asceta W buddyzmie zbyt często cierpienie określa się jako pomyłkę*, coś zupełnie niepotrzebnego, czego każda istota stara się pozbyć, natomiast chrześcijaństwo gloryfikuje cierpienie zupełnie zatracając pierwotne znaczenie nauk o nim. Wygląda na to, że mamy tutaj dwa różne podejścia, które wykluczają porozumienie w tym temacie na poziomie dwóch różnych religii.

Może dalsza część tekstu będzie brzmiała jak herezja, ale ta „herezja” odzwierciedla jedynie aktualny stan mojego umysłu. Postaram się mianowicie sprowadzić pojmowanie cierpienia w tych dwóch wielkich religiach do wspólnego mianownika zaczynając od pojmowania buddyjskiego.

To prawda, że Budda w swych pierwszych naukach mówił o cierpieniu i drodze do pozbycia się cierpienia, prawdą jest również, że każdy człowiek i każda inna żywa istota pragnie unikać cierpienia – jest to jedno z prawideł świata ożywionego. Budda dobrze o tym wiedział i zgodnie z pragnieniami istot pozostawił wskazówki, dzięki którym zainteresowani mogli wyzwolić się z cierpienia. Nie twierdził jednak, że od cierpienia koniecznie należy uciekać, wręcz przeciwnie, mówił o wrażliwości na cierpienie innych istot, jako o ważnym elemencie drogi do oświecenia i mówił to mając na uwadze własne doświadczenia. Czytaj dalej »



Dalajlama we Wrocławiu

23 09 2010

Dalajlama we Wroclawiu wrzesień 2010 Dalajlama XIV zakończył dzisiaj swą dwudniowa wizytę w Polsce.

Wydaje się , że duchowy przywódca Tybetańczyków dobrze czuje się w naszym kraju i raczej nie chodzi o jakąś szczególną urodę naszych miast, ale o wspaniałych ludzi, co zresztą sam przyznał na konferencji prasowej dodając, że miejsca jako takie mało go interesują. Dodał również, że:

- Moje doświadczenia, wasza przeszłość sprawiają, że jesteśmy sobie bliscy. Ilekroć jestem w Polsce, w Gdańsku, czy Wrocławiu, zawsze odczuwam wyrazy solidarności Polaków. Za co wam bardzo dziękuję. Jestem wam ogromnie wdzięczny. Czytaj dalej »



Przeszkody na buddyjskiej ścieżce

14 07 2010

przeszkodyOstatnimi czasy często łapię się na tym, że gdy mam usiąść do medytacji lub zrobić cokolwiek innego związanego z Buddyzmem – nawet gdy miałem napisać ten tekst – to od razu pojawia się dziwny opór materii. Nagle znajduje się wiele nie cierpiących zwłoki spraw do załatwienia, innym razem ktoś przyjdzie niespodziewanie lub nagle w umyśle pojawi się zwątpienie, co do sensu jakiejkolwiek pracy w obranym kierunku.

Niby normalna rzecz i pewnie nawet nie zauważyłbym takich zjawisk, gdyby nie to, że mistrzowie buddyjscy już dawno je wyodrębnili nazywając przeszkodami na ścieżce, bo choć są zjawiskiem powszednim w wielu innych aktywnościach życia, to jednak powiązane ze ścieżką buddyjską jakoś dziwnie się intensyfikują.

Jak to się mówi „Nie ma róży bez kolców” czyli kolce są integralną częścią róży. W przypadku ścieżki przeszkody na niej występujące również są jej częścią. Tą częścią której nie można unikać, a nawet nie da się tego zrobić bez szkody dla własnego rozwoju. Thich Nhat Hanh powiada, że “Dobry ogrodnik nie wyrzuca odpadków lecz przetwarza je w kompost na którym wyrosną smaczne i zdrowe warzywa lub piękne kwiaty”. Kompost, to warzywa i kwiaty, a kwiaty i warzywa są kompostem. Podobnie przeszkody są częścią ścieżki.

W ramach wdzięczności postaram się przekazać tutaj nauki mistrzów dotyczące przeszkód, zrobię to jednak własnymi słowami, choć pewnie bez szczególnego polotu. Czytaj dalej »



75 Urodziny Dalajlamy

6 07 2010

XIV Dalajlama Tenzin GjacoDzisiaj XIV Dalajlama Tenzin Gjaco obchodzi swoje 75 urodziny. Z tej okazji tysiące tybetańskich uchodźców świętowało na ulicach Dharamśali. Ci, którzy pozostali w Tybecie niestety nie mogli w podobny sposób okazać swej radości i szacunku swemu przywódcy.

Dalajlama jest politycznym i duchowym przywódcą Tybetańczyków, jak również prawdziwym moralnym autorytetem dla setek tysięcy ludzi na całym świecie. Jest nim ze względu na swoje czyny i prawdziwie buddyjskie, zrównoważone nauki przekazywane zarówno w książkach, jak i na różnych spotkaniach oraz wykładach. Może być autorytetem tym bardziej, że nie jest kimś w rodzaju „nieomylnego” papieża, ale, co przy każdej okazji podkreśla, tylko zwykłym buddyjskim mnichem oddanym swemu narodowi i i naukom Buddy. Czytaj dalej »



Buddyzm w katolickim kraju?

14 05 2010

 

rozmowa na bardzo ważne tematy :) Dlaczego buddyzm zyskuje taką popularność w kraju, wydawałoby się na wskroś katolickim? Czy to tylko moda na nauki pochodzące ze wschodu, czy też może autentyczna duchowa potrzeba, której nie zaspokaja rodzima, tradycyjna religia.?

Podczas jednej z rozmów na BARDZO WAŻNE TEMATY (ilustracja obok) kolega katolik stwierdził, że w naszej tradycji, coś takiego jak buddyzm nie ma prawa bytu, nie pasuje i jednym słowem nie jest autentyczny. Nazajutrz, gdy promile łaskawie ulotniły się z organizmu, zastanowiłem się jakby rozwinąć jedyny, ale skądinąd mocny argument, werbalizowany słowami – „pierdol się”.
Może postawić się w roli kolegi i przyznać, że buddyzm, to tylko moda na egzotyczne mądrości wschodu?

No cóż, nie można wykluczyć, że w wielu przypadkach od tego właśnie się zaczyna, od mody i fascynacji egzotycznym wschodem, ale z drugiej strony wrzucanie wszystkich do jednego worka tworzy krzywdzące i najgłupsze z możliwych poglądów. Nie widzę by buddyści w jakiś szczególny sposób eksponowali swoją przynależność do buddyjskiej sanghi, nie rozpoznacie buddysty na ulicy, a nawet rozmawiając z takowym prawdopodobnie nie usłyszycie nic na temat Buddyzmu. Nikt nie stara się małpować wschodnich obyczajów, nie zaimportowano tamtejszych tradycji, przywędrowały do nas jedynie nauki – uniwersalne nauki o umyśle i ludzkim szczęściu, którym obce są bariery kulturowe. Czytaj dalej »



Ośrodki buddyjskie w Polsce

10 05 2010

stupa

Ośrodki buddyjskie i grupy medytacyjne alfabetycznie według miast.

Aktualizacja 10.03.2011 

Jeśli jakiejś grupy brakuje względnie dane są nieprawidłowe to proszę wpisywać w komentarzach.

Wielkie podziękowania dla Damiana za bezinteresowną pomoc przy tworzeniu tej listy.

 

 

 

 

Karma Kagyu Aktualne dane kontaktowe wszystkich ośrodków i grup na stronie http://buddyzm.pl/osrodki/

Zen Kwan Um Aktualne dane kontaktowe wszystkich ośrodków i grup na stronie http://www.zen.pl/kwanum/kwanum_adresy.html 

Adresy polskich ośrodków i grup buddyjskich znajdziesz również na World Buddhist Directory

 

Jeśli nie znalazłeś/aś kontaktu w swojej okolicy, możesz również zapytać na ogólnopolskim forum e-Budda:

 

Czytaj dalej »



Wojownik

24 04 2010

 

samurai2

” Strach jest oczekiwaniem zła” pisał Platon. Aby odnaleźć w sobie wojownika konieczne jest przeżycie strachu. ”Istotą tchórzostwa jest nie uznawanie rzeczywistości lęku” – Czogiam Trungpa Rinpocze.

Użycie słowa wojownik w zestawieniu z buddyzmem może wyglądać trochę dziwnie, zwłaszcza, jeśli buddyzm kojarzy się nam z miłującymi pokój mnichami w pomarańczowych szatach, zbierającymi datki na nową świątynię.
Bez obaw, nauki o wojowniku nie niosą w sobie żadnych treści związanych z wojną, agresją i zabijaniem, mówią natomiast o pozbywaniu się strachu i jakbyśmy, to w naszej kulturze nazwali – „Cywilnej odwadze”.
Zanim napiszę o wojowniku, wypadałoby sobie przypomnieć, czym jest strach, jakie są różnice w pojmowaniu strachu ze strony zachodniej psychologii i nauk buddyjskich. Czytaj dalej »