Ogród Zen cz. I
30 03 2011 Komentarze : 6 komentarzy »Kategorie : Buddyzm, Cytaty buddyjskie, Fotoblog, Turystyka
Niewiele potrzeba, by znaleźć się w bajce. Czasem wystarczy wyjść za próg, ot tak bez celu, czasem trzeba użyć jakiegoś środka transportu, ale generalnie chodzi o to, by po prostu ruszyć się z domu.
Wczorajszy dzień w mieście był raczej szary i mokry, generalnie mało zachęcający do wyjścia z domu. Za miastem miało być tak samo, ale wystarczyło dotrzeć nieco wyżej, choćby na taką Równicę (885 m n.p.m.), gdzie można wjechać samochodem i … pojawiło się zdziwienie, a potem zachwyt. Na dole szaro, na górze biało niczym w środku zimy… Równica, choć zazwyczaj w weekendy oblegana przez turystów w sobotę jednak świeciła pustkami. Kilka osób było w “Czarcim Kopycie”, ale w wyżej położonej “Zbójnickiej Chacie” nie było już nikogo. W takich warunkach można było się naprawdę swobodnie rozkoszować miłym klimatem siedząc przy kominku, popijając gorący grog i słuchając muzyki.
Dodatkowo… Pora już była wieczorowa, mgła zasnuwała dalszy krajobraz, a naokoło wszystko zasypane grubą warstwą świeżego śniegu. Poczuliśmy się naprawdę jak dzieci, które trafiły do bajkowej krainy. Tego widoku i klimatu nie da się opisać i nie oddają go też poniższe zdjęcia panoramiczne (niestety z komórki). Samsara naprawdę potrafi zaskakiwać… Czytaj dalej »
Darmowa ilustracja do dowolnego wykorzystania. Miał być w stylu Zen, ale użycie tego słowa byłoby, jednak sporym nadużyciem. Niech pozostanie po prostu obrazkiem z tytułem “Medytacja pod Górą Fuji”
Zezwalam na dowolne użycie tej ilustracji, również w zastosowaniach komercyjnych. Krzysztof Szczypka
Ilustrację można pobrać w formacie EPS8 (wektory) 1.28 MB lub w formacie rastrowym (.jpg 530 KB 300 dpi) klikając na obrazek po lewej.
Zdaje się, że nieświadomie oddałem na ilustracji kawałek Japońskiego krajobrazu z przeszłości. Zobaczcie poniżej. (jest drzewo po prawej) Czytaj dalej »
Najsilniejsze od 140 lat trzęsienie ziemi w Japonii.
Chciałem napisać o wyrazach współczucia dla Japończyków, którzy w dzisiejszym dniu stracili swych bliskich, ale ja siedzę daleko i wygodnie przed komputerem i ostatecznie takie słowa wydały mi się raczej puste.
Jak również Niemcem, Francuzem, Anglikiem, Amerykaninem, Żydem, Arabem, Warszawiakiem, Ślązakiem, co jeszcze mogę wymienić?… Aha, Katolikiem, Buddystą, Muzułmaninem lub innym typowym przedstawicielem jakiejś grupy, rasy, narodowości itp. Obym takich typowych przedstawicieli nigdy nie musiał napotykać na swej drodze. Wolę spotykać ludzi… Miało być prowokacyjnie, ale w zasadzie pomysł nie jest, ani nowy, ani nawet mój – Swym wstępem sparafrazowałem jedynie tytuł listu J.Ś. Gyalwang Drukpy. „Obym nie był Buddystą” J.Ś. Gyalwang Drukpa trochę innymi słowami opisuje dokładnie to, co i ja chciałem przekazać.
O co jednak chodzi? Tak pokrótce. Czytaj dalej »