Wrzosowe Ogrody w Sosnowcu. Nowe mieszkanie w cenie starego
25 02 2011
Być może istnieją wielbiciele betonowych mieszkań gdzieś na dziewiątym piętrze szarego bloku… Być może, ale my do nich nie należymy. Będzie zatem o poszukiwaniu ładnego i praktycznego mieszkania za rozsądną cenę.
Taka tematyka może nie ma zbyt wiele wspólnego z buddyzmem, ale wydaje mi się, że informacjami dotyczącymi jednej z najważniejszych potrzeb człowieka warto się podzielić z innymi. Przy okazji, może kogoś przekonają zamieszczone tu argumenty, a my zyskamy ciekawe sąsiedztwo
Będzie więc o poszukiwaniu nowego mieszkania na miarę XXI wieku w dodatku za rozsądną (czytaj; “niską”) cenę w Aglomeracji Górnośląskiej. Zacznę od tyłu, od tego, co znaleźliśmy w Zagłębiu, a są to…
Wrzosowe ogrody
Ludzie tacy, jak ja, że o młodszych nie wspomnę, poszukiwania rozpoczynają od internetu, niestety dziwnym trafem apartamentów o których mowa niżej, nie jest łatwo znaleźć w sieci. Znaczy to, że nie pojawiają się pod intuicyjnymi hasłami w Googlach. No cóż, widocznie dział marketingu inwestora nie działa zbyt sprawnie. Dla nas to dobrze, mogliśmy wybierać ze stosunkowo dużej ilości dostępnych mieszkań.
Informacje o nich dostaliśmy od zaufanej osoby, jak to się mówi “pocztą pantoflową”. Mowa jest o inwestycjach na terenach po byłej KWK Sosnowiec, które od pewnego czasu poddawane są rewitalizacji. Buduje się tam nowoczesne osiedle nazwane “Wrzosowe Ogrody”. Ładna nazwa i ładna wizualizacja, a nawet ceny wydają się zachęcające. Przeglądając schematy mieszkań zauważyliśmy dodatkowo, że architekt zaplanował je bardzo uniwersalnie, tak, jak gdyby dla nas specjalnie.
Przejechaliśmy się w końcu osobiście budowę i tutaj miłe zaskoczenie, trzy budynki budowane w iście ekspresowym tempie przez solidną firmę Piecexport-Piecbud S. A. Już stoją praktycznie gotowe. Okolica całkiem przyjemna – sprawia wrażenie spokojnych przedmieść, choć do centrum całkiem blisko. Z jednej strony ogródki działkowe i małe osiedle domków, ulica przy ogródkach jest wyremontowana z szerokim chodnikiem i ścieżką rowerową. Blisko do Sosnowieckiego stoku narciarskiego na Środuli, do Parku Środula i Parku Sieleckiego. W pobliżu jest basen, lodowisko, a dla ludzi o zainteresowaniach artystycznych muzeum i galeria sztuki. Wszystko w zasięgu małego spaceru. Blisko również do dwóch centrów handlowych i marketu dla niepoznaki nazwanego hurtownią (ma ona słowo Cash w nazwie). Apartamentowce Wrzosowych Ogrodów postawione są na terenach poprzemysłowych w pobliżu firmy Ferroli. Nie wygląda to na uciążliwe sąsiedztwo, budynki firmy wyglądają, jak nowoczesne magazyny lub supermarket. Byliśmy tam kilka razy i nie było słychać żadnych uciążliwych dźwięków. Docelowo osiedle ma być odgrodzone od Ferroli skarpą ziemną, a już teraz posadzono szpaler drzewek. Teren po KWK Sosnowiec może w niedalekiej przyszłości stać się bardzo atrakcyjnym miejscem do zamieszkania i rekreacji. Już teraz w planach jest adaptacja pozostałego szybu „Anna” na profesjonalną ścianę wspinaczkową o powierzchni 1000 m2 z możliwością rozbudowy.

W Sosnowcu powstaje nowoczesne centrum wspinaczkowe z 1000 m ścianek wspinaczkowych. Zdjęcie ze stycznia 2012 r.

W Sosnowcu w pobliżu byłej KWK S-c powstaje również hotel wykorzystujący cześć zabytkowej elektrowni kopalnianej.
Pobliski budynek zabytkowej elektrowni właśnie przebudowywany jest na 3-gwiazdkowy hotel. Prawdopodobnie, to nie koniec inwestycji. Gdy Wrzosowe Ogrody, hotel i ściana wspinaczkowa zostaną ukończone teren stanie się jeszcze atrakcyjniejszy. Z pewnego źródła wiem, że firma Piecexport – Piecbud ma w planach wykupienie dalszych terenów w pobliżu osiedla.
Wizualizacja Wrzosowych Ogrodów jest bardzo przyjemna, projekt jest dobrze przemyślany, budynki estetyczne z dużymi 20-25 metrowymi tarasami, są również tarasy narożne. Elewacje w jasnych kolorach i spore przestrzenie przeszklone powodują, że mieszkania są jasne i przyjemne nawet pomimo mankamentu tego typu osiedli – małych odległości pomiędzy budynkami. To akurat nam się nie podoba, ale mamy nadzieję, że takich mieszkań nie kupują ludzie, których jedynym zajęciem będzie siedzenie w oknie. Zresztą salony, czyli główne miejsce życia rodzinnego są na przeciwległych końcach. Na obszernym tarasie można zresztą umieścić sporo drzewek w doniczkach lub jakieś pnące roślinki, na górze zamontować pergolę i powinno być dobrze. Jeśli chodzi o światło, to już pisałem, że mieszkania są jasne. Budynki zorientowane są tarasami w stronę południa i już teraz w lutym w południe słońce zaczyna docierać do tarasów. Latem słoneczko będzie jeszcze wyżej świecąc ponad dachami, a po południu, gdy ludzie wracają do domów będzie świeciło pod kątem oświetlając wszystko dokładnie. Potwierdzają, to też pracownicy budowy, którzy twierdzą, że słońca jest tam, aż nadto. Wrzosowe Ogrody w Sosnowcu przypadły nam do gustu z jeszcze innego powodu – same mieszkania są zaplanowane naprawdę z głową. To wybrane przez nas ma 77m2 i teoretycznie przeznaczone jest dla trzech osób, ale… kuchnia pomyślana jest jako aneks z dodatkowymi drzwiami i własnym oknem. Ten aneks można łatwo oddzielić niewielką ścianką od salonu uzyskując osobną kuchnię i osobny pokój. To jeszcze nie wszystko, ściankę można postawić w dwóch miejscach uzyskując małą lub dużą kuchnię, a salon niewiele traci na powierzchni. Mamy zatem trzy osobne pokoje i kuchnię z której „nocne marki” do których ja należę, mogą korzystać nie zakłócając snu innych. Do mieszkania przynależy również miejsce parkingowe w nowoczesnym (system monitoringu składu powietrza) podziemnym garażu za cenę o wiele niższą (przypuszczam, że jeśli ktoś potrafi negocjować, to dostanie go gratis) niż analogiczne w Katowicach. Osiedle docelowo będzie ogrodzone i monitorowane. W budynkach są zainstalowane instalacje sieci kablowej, satelitarnej (zbiorcza antena TV SAT do której można podpiąć własny dekoder), anteny telewizji naziemnej, internet i telefon. Szczegóły na stronie Wrzosowych Ogrodów: www.wrzosoweogrody.pl. Teraz cena – Katalogowo wynosi ona 4300zł/m, ale faktycznie można liczyć na cenę promocyjną 4000zł/m. To z jednej strony nie jest mało, ale porównując z podobnymi mieszkaniami w Katowicach nie jest też dużo. To w zasadzie niewiele więcej, niż za niektóre używane, mieszkania na szarym, betonowym osiedlu, bez tarasu, za to często z betonowym balkonikiem, krzywymi ścianami i ogromną liczbą sąsiadów (plusem zazwyczaj są: dobra lokalizacja i infrastruktura). Inwestycja ma jedną zasadniczą wadę – małe odległości pomiędzy budynkami, ale oglądając kilka podobnych osiedli doszliśmy do wniosku, że jest to najwidoczniej standart deweloperski. No cóż zalety przeważyły nad jedną nieszczęsną wadą, zdecydowaliśmy się na Wrzosowe Ogrody. Budynki już stoją, a wrzosy będą niebawem posadzone
Wrzosowe Ogrody – Panorama. Plac budowy. 26 luty 2011 (Kliknij na obrazku by powiększyć)
Wrzosowe Ogrody. Stan Marzec 2011
Czerwiec 2011
Wrzosy i drzewka już rosną, południowe słońce oświetla wszystkie tarasy, a odległości już nie wydają się tak małe. Boczny apartamentowiec już się buduje, a całość sprawia naprawdę przyjemne wrażenie. Zdaje się, że coraz więcej ludzi dochodzi do takich samych wniosków… Mieszkania po prostu się sprzedają.
Oświetlenie już działa. Wrzesień 2011
Filmy z Dni Otwartych 23-25 Września 2011 roku. Krótkie wywiady oraz prezentacja osiedla.
- TV Zagłębie “Zamieszkaj wśród wrzosów”
- Kanał 99 “Wrzosowe Ogrody”
10 Października 2011
Jest już oficjalny adres Wrzosowych Ogrodów, a przynajmniej częściu już istniejącej. Osiedle znajduje się przy ulicy Aleksandra Janowskiego, a nie jak uprzednio przy Kombajnistów. Tak jest znacznie lepiej…
Aleksander Janowski (ur. 20 października 1866 w Warszawie, zm. 9 października 1944 w Komorowie), polski podróżnik, pionier krajoznawstwa, autor przewodnika Wycieczki po Kraju (1900-1903), pedagog, współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (1906).
W latach 1881-1885 uczył się w Szkole Technicznej Drogi Żelaznej Warszawsko – Wiedeńskiej w Warszawie. Po jej ukończeniu otrzymał posadę urzędnika w Biurze Wydziału Mechanicznego tejże Drogi w Sosnowcu. Mieszkając kilka lat w tym mieście poznawał jego bliższe i dalsze okolice, między innymi Jurę Krakowsko Częstochowską, która stała się inspiracją (zwłaszcza wyprawa do ruin zamku w Ogrodzieńcu) do działań w celu założenia Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Jest patronem Oddziału PTTK w Sosnowcu.
Janowski tak wspomina swą wycieczkę z 1885 r do ruin zamku w Ogrodzieńcu:
“Miałem lat 19. Szedłem z Zawiercia do Ogrodzieńca. Minąwszy miasteczko ujrzałem ruiny zamczyska na szczycie urwistych skał. Był to widok dla mnie niezwykły, tak olśniewający, że pędem pobiegłem ku temu zadziwiającemu zjawisku. Zamek tonął w blasku lipcowego słońca. Po południu nadciągnęła burza. Jakież to inne było w świetle błyskawic, rozdzierających szare tło chmur. Burzę przeczekałem, lecz do Zawiercia nie wracałem, bo pociągu jużbym nie miał. Zostałem w Podzamczu na noc. Noc była księżycowa. Srebrny połysk pełni znów na swój sposób oświetlił ruiny. Trzy obrazy. Każdy inny, a wszystko jednako piękne zdumiewające. Czy wielu ludzi mogło widzieć takie czary? Miliony Polaków nie wiedziało, że jest jakiś Ogrodzieniec, lub gdzie go szukać. Miliony Polaków kraju swego nie zna, a powinno go znać, by tem goręcej go kochać. Kochać i szanować. Tej idei chciałbym służyć. Przyjdą geologowie, aby badać skały, przyjdą historycy sztuki, aby opracować architektoniczną wartość zabytku. Cześć im! Ale jabym pragnął, żeby chłopcy we wsi nie ciskali do celu kamieniami, druzgocąc kamienną nad bramą tablicę, gdzie jeszcze można było czytać napis: Severinus Bonar de Balice et Ogrodzieniec. A tę opiekę, a raczej poczucie miłości i dumy można i trzeba wykrzesać w milionach, które muszą znać swój kraj.”
I tak w roku 1906, szerząc ideę wychowania patriotycznego przez różne formy turystyki, powstało Polskie Towarzystwo Krajoznawcze.
Info Wikipedia, PTTK
Wrzosowe Ogrody. Styczeń 2012 r.
Do DK
Zasugerowałeś, bym napisał co nieco…
Chciałem odpowiedzieć w komentarzu, ale zrobiło się tego zbyt dużo.
Witam
- Razi Cię bliskość bloków. Nas też raziła gdy oglądaliśmy je z daleka. Może to już przyzwyczajenie, ale faktycznie, jednak nie jest tak źle. Odległości są na tyle duże, że światła w mieszkaniach nie brakuje. Jeśli chodzi o ludzi, to nikt tutaj nie siedzi w oknie i nie podgląda sąsiadów
To nie blokowisko. Zauważ, że zazwyczaj życie toczy się w salonie z którego masz widok na sypialnie sąsiada, których okna są najczęściej zasłonięte. Same budynki natomiast są ładne, da się na nie patrzeć
.
- Nie odpowiem Ci, które mieszkanie brać, to już są osobiste preferencje. Zdaje mi się, że największą popularnością cieszyły się zewnętrzne mieszkania z oknami w kuchniach. Duże znaczenie ma fakt, że popołudniami, czyli dla większości po pracy jest w nich najwięcej słońca. Mnie osobiście podobają się również dwupoziomowe – naprawdę robią wrażenie. Są relatywnie niedrogie, ale pewnie wykończenie poziomu tanie już nie będzie. Narożne z lewej (od strony działek) na piętrze też są ciekawe między innymi ze względu na układ pomieszczeń i narożny balkon, a wewnętrzne mają największe tarasy… Jest jeszcze wykańczany właśnie boczny budynek tzw MDM (mały dom mieszkalny) ten ma być bardziej luksusowy z dwu i trzy poziomowymi mieszaniami o dużych powierzchniach. To może być ciekawe.
- Relacje z deweloperem. Nie mam o czym pisać, jak dla mnie (nas) były i są bardzo dobre. Zaznaczam jednak, że nie jesteśmy „marudzącymi” klientami, więc to też przekłada się na jakość kontaktów. Nie sądzę jednak, by inni mieszkańcy mieli jakieś większe problemy z relacjami. Widać, że deweloper stara się, w końcu od sukcesu sprzedaży tych czterech budynków zależy los całego przedsięwzięcia. Zazwyczaj kontaktujemy się z przedstawicielem firmy – Panią Agatą Strączkiewicz – miłą, bezpośrednią i kompetentną osobą. Prezesa spotkaliśmy może ze trzy razy, on również wywarł na nas pozytywne wrażenie.
Przy załatwianiu formalności nie było większych problemów, jeśli nie liczyć pewnych opóźnień w wydawaniu/podpisywaniu dokumentów spowodowanych podobno ze strony miasta. Byliśmy jednymi z pierwszych klientów, więc, to wiarygodne usprawiedliwienie, być może teraz odbywa się wszystko bez poślizgów.
- Jakość mieszkań jest Dobra. Ściany proste, pokryte gładkim tynkiem, w zasadzie nie trzeba by już nic przy nich robić. Kąty zachowane, instalacje bez zarzutu. Budynki z zewnątrz wykończone bardzo estetycznie. Nawet tabliczki adresowe na budynkach zostały specjalnie wyszukane przez Panią Agatę tak, by wyróżniały to osiedle. Świadczy to o zaangażowaniu dewelopera, a to już dobra poszlaka prawda?
- Usterki: Należy zwracać uwagę na szczelność okien, a zwłaszcza drzwi balkonowych (tarasowych). Te drzwi są źle zaprojektowane, ramy mają zbyt małą sztywność w stosunku do ich wysokości. Nasze były regulowane i dodawane były dodatkowe okucia. Wiem, że inni mieszkańcy mają podobne problemy. W pewnych przypadkach gwarant wymieniał całe skrzydła. Trzeba też zwracać uwagę na rozmiary otworów pod drzwi wewnętrzne, u nas jedne były zbyt małe. Tak, czy inaczej usterki usuwane są bez problemów. W toku użytkowania wyszła jeszcze jedna wada, dotyczy ona jednak tylko mieszkań parterowych, a konkretnie tarasów. Nie wiem czy projektant nie przewidział, czy też wykonawca nie zrobił zabezpieczenia przed wilgocią tarasów. Od listopada pracowały przy nich ekipy remontowe, w końcu rozebrali je i położyli pod płytkami papę, czy coś w tym rodzaju. Było to dość uciążliwe dla mieszkańców. Na szczęście już kończą. Urok nowych mieszkań
Myślę, że następne budynki już takiej wady mieć nie będą.
- Jak się mieszka? Przyjemnie. Nie ma to, jak nowoczesne budownictwo, estetycznie, wygodnie. Nocą jest cicho, powiedziałbym zbyt cicho, jak na moje przyzwyczajenia
Mieszkanie jest bardzo ciepłe. Zdziwiło nas to, słyszeliśmy opinie znajomych, że nowe mieszkania trzeba wygrzewać, a tutaj nie… po włączeniu ogrzewania (piec gazowy dwu-funkcyjny) od razu jest ciepło i to ciepło utrzymuje się bardzo długo. Rurki c.o idą w podłodze, więc dodatkowo mamy miejscowe ogrzewanie podłogowe
całkiem przyjemne. Podziemny garaż, to fajny „wynalazek” zimą nie trzeba się ubierać, by pojechać do sklepu. Schodzi się do garażu otwiera pilotem bramę i sru… oczywiście dobrze, by sklep też miał podziemny garaż. Co tam jeszcze? Do TV i TV SAT mamy anteny zbiorcze podłączone do switcha. Nie trzeba montować własnych „talerzy”. Jest również instalacja do internetu którego dostawcą jest Zamek Net z Będzina.
Na forach straszono ludzi uciążliwym sąsiedztwem przemysłu… Nie jest uciążliwe. Trochę uciążliwe mogą być działki, ale to raczej jesienią, gdy działkowicze palą liście.
Otoczenie się zmienia, a że mieszkanie kupuje się na dłużej trzeba sobie wyobrazić, jak tutaj będzie za lat kilka. Ja myślę, że będzie to coraz lepsze miejsce do życia. To oczywiście moje wrażenie. Przyjedźcie, zobaczcie sami, wyciągnijcie wnioski i wytężcie wyobraźnię…
Opłaty. Zawiązały się już wspólnoty mieszkańców, określono już opłaty za użytkowanie (nie czynsz). Przykładowo za mieszkanie 78 m2 jak na razie płaci się 423 zł (w tym ryczałt na wodę, bo liczniki nie były jeszcze spisywane) Do tego trzeba doliczyć opłaty za gaz i energię elektryczną.
Co jeszcze? Nie wiem. Pytaj (pytajcie)
Poniżej garść aktualnych zdjęć osiedla. Styczeń 2012 r.

Wrzosowe ogrody w Sosnowcu. Apartamentowiec zwany MDM (w budowie) od strony ulicy Kombajnistów. Styczeń 2012

Osiedle Wrzosowe ogrody w Sosnowcu. Widok od strony skrzyżowania Ul. Kombajnistów z A. Janowskiego. Styczeń 2012
Poszukiwania
Zdaję sobie sprawę, że blogów się nie czyta, a jedynie przegląda w poszukiwaniu informacji, dlatego poszukiwany finał umieściłem na początku. Informacje dodatkowe wydały mi sie mniej ważne…
Klamka zapadła, nieplanowana wcześniej decyzja, podjęta – musimy kupić większe mieszkanie ze względu na dzieci. Tylko jakie i gdzie? Mieszkając na małym, kameralnym osiedlu zdążyliśmy się przyzwyczaić do spokoju i tego, że z okna mamy szeroki widok, a słońce (jeśli tylko jest) operuje praktycznie przez cały dzień. Nowe mieszkanie nie może być gorsze… Niestety nie planując takiego wydatku nie mamy stosownych oszczędności w kwocie pozwalającej kupić coś sensownego. Pozostaje kredyt i zagrożenia z nim związane. Trudno, doszliśmy do wniosku, że mieszkanie powinno być tanie, powiedzmy do 250000 zł, co oznacza, że niestety znajdzie się ono na blokowisku. (stare kamienice nie wchodzą w grę). Wyznaczyliśmy sobie odpowiednie warunki:
Mieszkanie musi mieć 3 pokoje z osobną kuchnią lub 4 pomieszczenia jeśli kuchnia jest w postaci aneksu w salonie.
Powinno mieć okna na stronę południową (mniej więcej) – słońce jest bardzo ważne.
Widok z okna nie może być na sąsiedni blok. Niestety oglądanie betonowych bloków zwłaszcza w szare jesienne dni nie jest zbyt inspirujące.
Samo miejsce nie może być „kryminogenne” lub „kibologenne”. Oczywiście troszkę przesadzam, ale za pomocą słów chciałem przekazać pewną, myślę że zrozumiałą ideę. Dobrze by było, gdyby z domu można było wyjść gdzieś na spacer, bo przecież nie zawsze jest czas, by gdzieś się przejechać. Wyjście do kina lub pubu bez samochodu też jest w cenie
Samochód – powinno znaleźć się miejsce parkingowe, a najlepiej parking strzeżony. Odkrycie wybitej szyby, gdy człowiek spieszy się do pracy jest niezbyt miłe.
Miasto – najlepiej Katowice, mieszkamy w nim już trochę widzimy zmiany i wydaje nam się, że ma szansę stać się w przyszłości w miarę nowoczesną metropolią. Oczywiście w grę wchodzi też Zagłębie – byle, nie w rodzinne strony, bo taki sentymentalizm nie współgra zbytnio z buddyjską praktyką.
Jeszcze jeden warunek, który można streścić jedynie w ten sposób – Ma się podobać!
Zaczęło się szukanie w internecie. Wiele ofert atrakcyjnych cenowo, zdjęcia mieszkań zachęcające, ale wizje lokalne niestety odstraszają. Odkryliśmy, że za atrakcyjną ceną leży zawsze jakiś feler, najczęściej paskudna lokalizacja, gdzieś pośrodku blokowiska, brak miejsca na samochód, nieciekawe towarzystwo itp.
Owszem znajdowały się ciekawe mieszkania, ale ich cena stawała się wtedy nieciekawa 3800-4000 zł i więcej za metr powierzchni w starym, jakby nie patrzeć, betonowym bloku. Takie ceny znajdowaliśmy zarówno w Katowicach i w Sosnowcu. Czysty koncert życzeń…
Nie obejrzeliśmy wszystkich osiedli, ale z tych odwiedzonych przypasowały nam cztery.
-
Katowice osiedle 1000- lecia: Kukurydze. Doskonałe położenie w pobliżu parku i centrów handlowych. Dobra komunikacja. Doskonała infrastruktura, no i mieszka tam sporo młodych ludzi. Same kukurydze są bardzo ciekawe, 25 pięter, wspaniałe widoki, zazwyczaj po dwa balkony na mieszkanie i co istotne dostępne są podziemne garaże. Wady: Wszystkie mieszkania które przejrzeliśmy mają jeden z pokoi tzw. „przechodni”, drugą wadą jest cena – mieszkanie w dobrym stanie, na wyższych piętrach kosztuje prawie 4000 zł/m.
-
Sosnowiec osiedle „Długosza”. Ładna, choć podniszczona architektura, sporo budynków 4 piętrowych, mieszkania dwupoziomowe, odpowiednie metraże i układ samych mieszkań, ładne widoki i sporo przestrzeni za oknem. Dobre położenie, łatwy dojazd do Katowic, no i w miarę dobra infrastruktura. Budynki nie bardzo stare – lata 80 te.
-
Sosnowiec – Zagórze, tylko bloki przy ulicy Lenartowicza i w zasadzie te niskie, budowane kiedyś chyba dla prominentów, godne są uwagi. Niestety mała podaż i wysokie ceny.
-
Osiedle w Sosnowcu na Naftowej. Tutaj spodobało nam się położenie w pobliżu jeziorek i łąk. Samo osiedle, pomimo że zniszczone, jak większość bloków spółdzielczych z lat 80 tych sprawia korzystne wrażenie. Mieszkania są ładne, słoneczne i widokowe. Wady: Osiedle jest wyspą odciętą od reszty miasta przez dwie linie torów kolejowych z przodu i z tyłu. Nie wiemy jak z hałasem, pewnie można się do niego przyzwyczaić. Niestety również dzielnica nie jest zbyt ciekawa, Najbliższe otoczenie (za wyjątkiem tego od strony południowej, czyli stawików) jest zaniedbane, brudne i trochę lumpiarskie. Ceny mieszkań też nie są zbyt zachęcające.
Ostatecznie wychodzimy z założenia, że przestrzeń zewnętrzna jest ważniejsza od samego mieszkania wszak, to ostatnie można kształtować praktycznie dowolnie, tego na zewnątrz już nie. Gdyby chociaż ceny były zachęcające, ale spłacać do końca życia spory kredyt tylko z powodów zdroworozsądkowych… Nie. Prawdę mówiąc, gdybyśmy nie musieli kupić większego mieszkania ze względu na dzieci, to wolelibyśmy wydać pieniądze na rzeczy niematerialne, choćby wycieczki i podróże. Tego nam nigdy nie szkoda. Niestety mieszkanie trzeba kupić.
Suma summarum zrezygnowaliśmy z poszukiwań lokum na blokowiskach. Uzmysłowiliśmy sobie, że nie są one warte swej ceny. Wartość takich mieszkań powinna zresztą w miarę upływu czasu spadać. Przecież ci, których na to stać uciekają z takich miejsc i kiedyś może okazać się, że bloki, podobnie jak w byłym NRD zamieszkują tylko starsi ludzie oraz jakiś element aspołeczny, a reszta stoi pusta.
Rozpoczęliśmy poszukiwania czegoś nowego i tutaj zostaliśmy mile zaskoczeni. Wybór naprawdę jest spory, zwłaszcza w Katowicach. Ładne apartamentowce, nowoczesna architektura, dużo szkła, słońca, tarasów i zielni. Jednym słowem bardzo przyjemne miejsca. Wystarczy popatrzeć na takie osiedla jak „Miłe Zacisze” czy „Osiedle Książęce” by naprawdę obrzydzić sobie betonowe bloki do reszty. Niestety jest jedno „ale”… Cena. W Katowicach zaczyna się od 5000 i dochodzi do 8000zł/m2 powierzchni. To dużo nawet w porównaniu z cenami europejskimi, o amerykańskich nie wspominając. Szukamy więc w Sosnowcu. Pierwsze, co znaleźliśmy to Apartamenty Słoneczne budowane przez firmę „Centrum Developer”. Spodobało nam się umiejscowienie na wzgórzu z ładnymi widokami i cena nieco ponad 4000zł/m. Zawsze jest jednak jakieś „ale”… szukając informacji o firmie i samej inwestycji natrafiliśmy na wiele niepochlebnych opinii. Druga sprawa, że budowa apartamentowca ma spore opóźnienia, a zarezerwowanych mieszkań niewiele. Znaczy się Firma nie ma za co budować. Byliśmy na miejscu kilkukrotnie i zazwyczaj, albo nikt tam nie pracował, albo widzieliśmy 3-4 pracowników, którzy udawali, że coś robią. Ponadto, akurat apartament, który nam pasuje jest jak na razie w postaci dziury w ziemi. Jeszcze jedna sprawa, budynek niby ładny na pierwszy rzut oka (przynajmniej na wizualizacji), z dużymi tarasami, ale po kiego grzyba projektant wstawił okna z krzyżem pośrodku i ten ciężki spadzisty dach. Czy to niby ma być styl Sosnowiecki? Mieszkania też nie są zaprojektowane z głową. Niby w nowoczesnym stylu, ale w sumie niepraktycznie. Nie spełniają naszych potrzeb, bo dostępny dla nas metraż – około 60-70m zaprojektowany jest dla max 3 osób. Sypialnia plus pokój dla dziecka plus salon z aneksem kuchennym, którego nie da się oddzielić tak, by powstał osobny pokój. Zresztą i tak budowa ciągnie się…













pytanko ze tak na biezaco wklejasz zdjecia z wrzosowych znaczy to że kupujesz lub kupiles tam mieszkanie ??? jak masz wiecej zdjec to wrzuc na stornke pozdro
Kupiłem. Zdjęć nie mam, ale nie problem zrobić. Wrzucę coś niebawem, chyba, że masz jakieś konkretne życzenia?
Nie wiem czy wiesz ale wpis twoj (strona ta) jest 3 rzecza ktora wypluwa google wiec pewnie osoby ktore interesuja sie tym osiedlem czesto tutaj zagladaja … szczerze sami myslimy nad zakupem mieszkania tylko jest wiele ale … jedno z opcji jest zakup na mieszkania na tym osiedlu… oczkolwiek troszke mnie razi bliskosc blokow … pomijajac to pytanie jest wiele, jesli brac tam mieszkanie to ktore ktory poziom srodkowe boczne itp …. szkoda ze nikt nie pisze swoich wrazen na temat tego co tam zastal nie publikuje jakies wiekszej ilosci zdjec,nie pisze na temat relacji z deweloperem itp… taki jak ten artykul (albo kontynuacja tego )mogl bys opisac teraz jak to jest juz po, tj od strony nowego mieszkanca. Wielu ludziom by to pomoglo pewnie nad decyzja czy gdzie i jak… Pozdro i czekam na odpowiedz
Witaj DK
Chciałem odpowiedzieć Ci tutaj, ale zrobiło się zbyt obszernie, więc wstawiłem wszystko do artykułu (pod ostatnimi fotkami)
Zdjęcia zrobię i wrzucę w weekend.
Jeszcze jedno – mamy forum: http://wrzosoweogrody.fora.pl/
Pozdrawiam
KS
super… czekam na wiecej.. co do forum wiem ze takie istnieje ale malo sie na nim dzieje.
Pozdrawiam
Garść aktualnych fotek osiedla wrzucona.
Po pierwsze dzieki za dodatkowy artykul i zdjecia.
Co do pytan pewnie pojawia jak bede mial okazje tylko zobaczyc mieszkania na zywo to jest zobaczyc je od srodka..
z tego co mi teraz przychodzi do glowy
- z czego wynika kwota oplat jak napisales dla mieszkania 78m wynosi 423… to jak to rozumiec .. koszt nie jest staly niezaleznie od wielkosci mieszkania ? co wchodzi w cene ww kwoty.. bo z tego co pisales to ogrzewanie jest gazowe tak wiec do kwoty nie ma pobieranych zaliczen na ogrzewanie.
-kto jest zarzadzca wspolnoty.. jakas prywatna firma ?
-wiadomo cos na temat kolejnych blokow ktore wg planu maja byc wybudowane.. cos wiadomo czy i kiedy beda budowane…
-co do ceny mieszkania. cena podane na stronie wiemy jakie sa … jak z twojej strony to wygladalo byla jakas szansa na “negocjacje ceny”
- z czego wynika kwota oplat ?
Wiesz, Twoje pytanie otworzyło mi oczy. Nie zwróciłem na to wcześniej uwagi, ucieszony, że płacę mniej niż w poprzednim miejscu zamieszkania, ale wygląda na to, że opłaty uzależnione są od procentowego udziału w nieruchomości wspólnej, ale… na ten udział składa się powierzchnia mieszkania, komórki i garażu. Znaczy to, że posiadacze większych mieszkań płacą więcej za to samo, bo przecież nie zużywają na klatce schodowej więcej energii i raczej nie trzeba więcej po nich sprzątać. To jest do wyjaśnienia.
LINK (PDF)
- co wchodzi w cene ww kwoty…
Zobacz sam. Pod linkiem masz dokument, oczywiście okrojony
-kto jest zarzadzca wspolnoty.. jakas prywatna firma ?
Na razie zarządcą jest deweloper, a raczej firma przez niego wybrana. To ma się (może) zmienić po zasiedleniu wszystkich mieszkań.
-wiadomo cos na temat kolejnych blokow ktore wg planu maja byc wybudowane.. cos wiadomo czy i kiedy beda budowane..
Mają być budowane po zakończeniu pierwszego etapu, czyli tego, co jest obecnie. Pozostało jeszcze wykończenie bocznego budynku tzw. MDM, zbudowanie drogi od strony zachodniej i ogrodzenia. Biorąc pod uwagę, że większość mieszkań w istniejących budynkach sprzedało się dość szybko pomimo kryzysu, to pewnie realizacja drugiego etapu odbędzie się zgodnie z planem. Oczywiście nie wiem tego na pewno, ale nie dotarły do mnie żadne informacje zaprzeczające takiemu tokowi rozumowania i oficjalnym planom dewelopera.
-co do ceny mieszkania. cena podane na stronie wiemy jakie sa … jak z twojej strony to wygladalo byla jakas szansa na “negocjacje ceny”
Owszem, była… zależnie od tego jaką zaliczkę kupujący mógł zapłacić przy podpisywaniu umowy przedwstępnej. Ale… byłem (byliśmy) jednymi z pierwszych klientów. Teraz deweloper już wie, że mieszkania są atrakcyjne dla kupujących.
Hm… z drugiej strony trudno teraz o kredyt, co pewnie przełoży się na ilość klientów
Pozdrawiam
Witam ponownie
Co do oplat to troszke mnie dziwi cena utrzymania… dlatego pytalem jaka firma jest zarzadca bo kwota jest troszke z kosmosu… biorac pod uwage ze sa to nowe mieszkania to oprocz paru rzeczy ktore musze byc zalatwiane (placone) co miesiac to wysokich oplat nie powinno byc… Liczylem ze kwota oplat nie bedzie przekraczac 200 zl a tu … tyle. Powiem tak Wy jako wspolnota szybko powinniscie sie zainteresowac tym kto wami zarzadza i ile placicie za to bo roznice moga byc znaczace… dla przykladu mieszkanie wlasnosciowe na pogoni 50 metrow zarzadzane przez mzbm kwota okolo 150 zl ( + ogrzewanie gazowe) .Bloki nie sa nowe tak wiec comiesieczne np koszty remontowe powyinny byc wysokie a nie sa.Kolega kupil tez jakis czas temu mieszkanie w tym nowym bloku w Sosnowu Dandowce (trojkacie) bezczynszowe … oplaty miesieczne okolo 200 zl.
Powiem ci ze troszke mnie rozczarowla kwota ktora mi podales jest to duzy minus tych mieszkan.. Wychodzi to 400 zl + ogrzewanie wiec nalezy spodziewac sie okolo 600 + kredyt. I z mieszkan bez czynszowego wychodzi mieszkanie nie takie tanie w utrzymaniu..
W tym jest 200 zł za wodę – ryczałt (dość wysoki) płacony do czasu pierwszego odczytu licznika. Kwotę zawyżają też nieco przeglądy gwarancyjne. To początki, wszystko jest do dogrania po zasiedleniu osiedla.
btw jak bedziesz mial jakies ciekawe informacje na temat osiedla to pisz. Zachecaj rowniez sasiadow zeby aktywnie dzialali na waszym forum.. wiele rzeczy dzieki temu mozna sie dowiedziec..
Pozdro
Jeśli tylko będzie o czym…
Dostawca internetu dla Wrzosowych Ogrodów, czyli firma Zamek Net z Będzina dała na forum odpowiedź odnośnie słabej jakości swej usługi. Wynika z niej, że obecnie osiedle podłączone jest na łączu zapasowym i będzie tak przynajmniej do wiosny. Cytat:
“Reasumując, aby nie wprowadzać w błąd osób, które mieszkają lub będą się wprowadzały informujemy, że dołożymy wszystkich starań, aby dostarczyć w pełni profesjonalne usługi dostępu do sieci Internet w oparciu o sieć światłowodową. W chwili obecnej osiedle jest połączone tymczasowo w technologii bezprzewodowej. Na wiosnę prace ziemne zostaną wznowione, a zaraz po zakończeniu postaram poinformować na forum. “
Dział PR ZamekNet działa dobrze, sami znajdują informacje o swej firmie