Sztuka w fotografii

21 05 2010

Kuźnia sztuki nowoczesnej. Aparat cyfrowy trafił pod strzechy. Miliony fotoamatorów pstryka dziennie miliony zdjęć. Wśród tych zdjęć często trafiają się wręcz genialne ujęcia na miarę Westona czy Avedona. Tylko, czy taka twórczość zasługuje już na miano sztuki?

Przeglądając ostatnio strony poświęcone fotografii natknąłem się na galerię fotografii z odzysku – www.deletedimages.com. Prezentowane są w niej zdjęcia, które przez właścicieli uznane zostały za niegodne uwagi – nieostre, poruszone, źle skadrowane itp. Jednym słowem odrzuty nie warte pokazania. Trochę fotografii już widziałem z racji moich zainteresowań i wiem, że często te, które uważamy za nadzwyczaj udane w rzeczywistości nie są warte poświęcenia im uwagi, choć dla samych właścicieli stanowią one oczywiście jakąś wartość. Te w galerii „odrzuconych” o dziwo są interesujące do tego stopnia, że niektóre z nich sam powiesił bym sobie na ścianie. Brakuje im tylko podpisu znanego fotografa i poręczenia ZPAF-u, że to jednak jest sztuka. Takie i inne odczucia sprowokowały mnie do laickich przemyśleń na temat wartości sztuki nowoczesnej i miejsca w niej fotografii.

Przez wiele lat trwała dyskusja o tym, czy fotografia jest sztuką, czy też nie. Obecnie, gdy sztuką stało się wszystko, co dziwne i niezrozumiałe dla szarego człowieka, taka dyskusja straciła sens. Teraz wystarczy skończyć powiedzmy ASP, wystrugać sobie krzyż i powiesić na nim jaja, by aspirować do miana artysty. Wygląda na to, że dawne pojęcie sztuki, jako pewnego rodzaju mistrzostwa w tworzeniu rzeczy pięknych, potrafiących wzbudzać w widzach pozytywne uczucia straciło sens. Paradoksalnie, gdy sztuka nowoczesna rozluźniła swe związki z dawnym pojęciem artyzmu, to fotografia je wzmocniła. Przestała być tylko automatyczną rejestracją zastanej rzeczywistości, a stała się kreatywną sztuką.

Wbrew pozorom fotograf pretendujący do miana artysty nie ogranicza się tylko do naciśnięcia spustu, sztuka fotografii jest przede wszystkim sztuką wrażliwego patrzenia i umiejętności wyboru – wyboru odpowiedniego momentu z milionów możliwych, wyboru kadru, oświetlenia, ułożenia fotografowanych elementów. Artysta by osiągnąć odpowiedni efekt, bardzo często musi czekać, nieraz całymi godzinami na odpowiednie warunki, warte naciśnięcia spustu migawki. Innym razem sam musi tworzyć i układać elementy mające tworzyć obraz fotograficzny, a to już jest proces tworzenia analogiczny do tego, jaki znamy na przykład z malarstwa. Fotograf musi mieć taką samą wrażliwość i świadomość, jak malarz. Reszta to sprawa techniki – czy to malarskiej, czy szybszej, fotograficznej. Czasem nawet konwencjonalna technika nie wystarcza do wyrażenia takiego ładunku emocjonalnego, który artysta chciałby przekazać. Wtedy eksperymentuje on z techniką już na etapie tworzenia obrazu fotograficznego by uzyskać odpowiednią formę wyrazu. W ten sposób powstaje tzw. „Fotografia eksperymentalna”.

Niestety taka fotografia, pozornie „popsuta” może powstać również przez przypadek, jak pokazuje przykład wzmiankowanej na początku galerii, można ją też tworzyć celowo, jako naśladownictwo bez dodanej wartości w postaci przekazu prawdziwych uczuć. Jak zatem odróżnić jedno od drugiego porównując zdjęcia wizualnie podobne. Jak rozróżnić sztuką na zdjęciach, na których nie da się jej rozpoznać?. Jakimi kryteriami kierują się znawcy ferujący wyroki w temacie sztuka lub nie sztuka?

Nie wiem, ale mogę przedstawić swoją teorię.

Jak już napisałem, artysta cechuje się pewną wrażliwością w dostrzeganiu niuansów rzeczywistości i umiejętnością przekazywania jej w swoich dziełach. Jednak w przypadku fotografii takie „dzieła” mogą powstawać przypadkowo lub na siłę, gdy fotografujący nieuczciwie chce zasłużyć na miano artysty. Ocenę zdjęcia utrudnia również fakt, że w fotografii współczesnej poszukując nowych środków wyrazu celowo łamie się akademickie zasady kompozycji. Czy więc każdy twórca ciekawej, nawet niebanalnej fotografii jest artystą?

- Nie ! – Artysta jest przede wszystkim uczciwy w stosunku do siebie i swoich odbiorców.

Do oceny wystarczy jeśli pokaże nam inne swoje zdjęcia. Artystę można poznać właśnie po całokształcie jego prac. Tylko śledząc jego dokonania w dłuższym odcinku czasu, oglądając dzieła z różnych okresów, zwracając uwagę nawet na ich dobór, możemy określić czy fotografik ma jakiś styl, czy jego prace są uczciwe, czy tworzone „pod publiczkę”, jednym słowem, czy jest uczciwy. Artysta udowadnia całym swoim dorobkiem i całym swoim życiem, że jest artystą.

A inni? No cóż… Pstrykać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej…

 

 


Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>